Krem Nivea został wprowadzony na niemiecki rynek ponad 100 lat temu. Pochodzący z Hamburga dermatolog – Paul Gerson Unna – wspólnie z gliwiczaninem Oscarem Troplowitzem, opracował recepturę kremu. Oscar z kolei ożenił się z własną… kuzynką!
Troplowitz w momencie wypuszczenia na rynek swojego, jak się później okazało, kultowego produktu, miał 48 lat. Firmą zarządzał już ponad 20 lat. Kiedy ożenił się z Gertrudą Mankiewicz, za kwotę 60 tys. marek wykupił zakład farmaceutyczny Carla P. Beiersdorfa w Altonie – dzisiejszej dzielnicy Hamburga. Nazwisko żony brzmi polsko? Nie tylko tyle farmaceuta ma wspólnego z dzisiejszymi terenami Polski.
Troplowitz, czyli Opawica
Rodzina Troplowitzów z terenem Górnego Śląską związana była przynajmniej od XVIII wieku. Swą etymologię nazwisko wywodzi z miejscowości Opawica (niem. Troplowitz), obecnie leżącej na granicy polsko-czeskiej.
Pierwszym, który miał używać tego nazwiska, był urodzony w 1752 roku Scholim Jacob. Pod koniec XVIII wieku ze wsi znajdującej się u podnóża gór opawskich, wyemigrowało wiele rodzin. Osiedlili się głównie w Lublińcu oraz Gliwicach. Tam Scholim poznał Helenę, z którą wziął ślub w 1779 roku.
Ze związku Troplowitzów przyszedł na świat dziadek Oscara – Salomon. Urodził się w Ćwiklicach – gdzie przez jakiś czas przebywali jego rodzice. Salomon zasłynął na całym Górnym Śląsku jako handlarz win. Z początku był destylatorem, następnie wyspecjalizował się w winach węgierskich. W Gliwicach na rynku prowadził własną winiarnię.

Rodzina Troplowitzów przez kilka pokoleń wypracowywała swoją pozycję nie tylko w samych Gliwicach, ale i na całym Śląsku. Salomon przez wiele lat był radnym, a w 1848 roku objął stanowisko w zarządzie kasy pożyczkowej przy gliwickiej odlewni żelaza. Był jednocześnie pierwszym radnym o żydowskim pochodzeniu. Doczekał się nawet królewskiego odznaczenia.
Farmacja? A może sztuka?
Salomon był jednym z co najmniej siedmiorga dzieci – sam nie miał ich mniej. Pierwsze małżeństwo z Handel Rechnitz zakończyło się w 1814 roku rozwodem – dwa lata po narodzinach córki. Z drugą żoną – zmarłą zaledwie kilka lat po ślubie – miał syna Salomona. Kolejna wybranka – Friderika – urodziła Troplowitzowi aż trzynaścioro potomków! Różnica pomiędzy najstarszym i najmłodszym dzieckiem wynosiła 18 lat. Friedrika znajdowała także czas na działalność społeczną. Jako przewodnicząca Związku Kobiecego, wspomagała ubogie dziewczęta. Pomagała także prowadzić interesy swojemu mężowi. Ten zmarł w 1869 roku, Friderika 15 lat później.
Winiarnię ojca przejął dziadek Oscara – Simon Ludwig. Co prawda rodzina Troplowitz nadal była kojarzona z handlem winami, jednak spadkobierca ojcowizny nie przykładał do tego biznesu takiej uwagi. Zostawszy mistrzem budowlanym, wspólnie z Salomonem Lubowskim, wzniósł nową gliwicką synagogę.
Do przeczytania pozostało jeszcze 70% treści. Cały artykuł dostępny jest w More Maiorum 10(57)/2017, który można bezpłatnie pobrać poniżej:
